Vanessa
Imię: Vanessa Luella Believe

Wiek:16 lat

Rasa: Wampir

Charakter: wrażliwa, ale też pewna siebie, odpowiedzialna za siebie i innych, czasem zamyślona, wesoła, niekiedy bezczelna gdy zachodzi taka potrzeba, zawsze jest sobą, momentami staroświecka i tajemnicza

Moce/umiejętności: osiąganie prędkości światła, czytanie w myślach, znikanie, manipulowanie ludźmi

Pochodzenie: Świat ludzi

Historia: Miałam ojca wampira, matkę człowieka. Na początku byłam zwykłym dzieckiem, człowiekiem ponieważ po ojcu odziedziczyłam tylko kruczoczarne włosy i bladą cerę. Cały czas zbierały się na mnie niebezpieczeństwa, powinnam zostać wampirem jak ojciec, jednak matka powiedziała że nigdy w życiu nie wyrazi na to zgody. Kiedy miałam 4 lata, wracałam z mamą od babci (ze strony mamy). Nagle od tyłu, z taką siłą uderzyła w nas ciężarówka, że mama wyleciała przez przednią szybę. Nie była przypięta pasami - ja byłam, dlatego przeżyłam ten wypadek. Po pogrzebie mamy, ojciec oświadczył mi (wtedy tylko czteroletniej dziewczynce) że nie możemy tak żyć. W nocy, przyszedł do mojego pokoju, zgasił światło, odpiął dwa guziczki mojej malutkiej piżamki i ukąsił mnie. Rano byłam kimś innym, rzuciłam się na przedszkolankę. Nie wiedziałam wtedy jak to jest być wampirem. Na szczęście ojciec się zorientował że nie powinien swojej córki prowadzić do przedszkola w takim stanie, dlatego też szybciej zjawił się po mnie niż mnie tu zaprowadził. Kiedy zakładał mi buciki znowu stałam się taka jak przed przemianą. Tata wytłumaczył mi że gdy będę potrzebować, lub będę po prostu chcieć przemiany w wampira, sama się zmienię a potem, po ponownej transformacji, znów będę wyglądała jak człowiek. Dał mi butelkę, z krwią 0RH-, i dopóki nie osiągnęłam wieku 11 lat żywiłam się tylko takimi butelkami. Kiedy miałam już te 11 lat, ojciec zostawił mnie u babci i pojechał na starcie z diabłami. Był przywódcą Klanu Ostatniej Łzy którym ja teraz dowodzę. Zginął, za wszystkich poddanych, uwolnił ich ale sam osierocił mnie. Wszystko spadło na mnie, nie wiedziałam jak kupuje się te buteleczki z krwią. Drugiego dnia, mój umysł zaprowadził mnie do lasu. Wyssałam wtedy krew z łosia. Tak też potem tylko robiłam, choć zdarzyło mi się kilka razy zabić człowieka. Okazało się że teraz ja, jako dziecko 11-letnie muszę zostać przywódczynią klanu. Cóż miałam zrobić? Uczony z klanu taty, dał mi książkę. Znajdowało się tam wszystko co potrzebne mi było do pełnienia funkcji mądrej przywódczyni. Na swoje 14-ste urodziny postanowiłam że przefarbuje sobie włosy na (jak to fryzjerka mówiła) "siwy blond". Uczony po wizycie u fryzjera powiedział, że owszem, gdy będę człowiekiem, będę miała ten kolor, ale po przemianie moje włosy staną się znów kruczoczarne. Po następnej transformacji, tym razem w człowieka włosy zmienią kolor na ten, na który sobie ufarbowałam.
***
Wygląd:

Przed przemianą:


Po pełnej przemianie w Wampira:


  PRZEJDŹ NA FORUM