*Mike wraca bez kota.*
Dałam koledze.
*Podnosi Yuki z ziemi*
Dałam koledze.
*Podnosi Yuki z ziemi*
wyjdź
spójrz na świat w którym żyjesz
w którym sie urodziłeś
w którym stawiałes pierwsze kroki
jak myślisz
czy tak to powinno wyglądać
miliony śmieci na ulicach
kurz spalin pod twoim nosem
nawet drzewa
które dawały ci tyle zabawy, radości
patrzą na ciebie błagalnym wzrokiem
ale ty
nie słyszysz ich krzyków
nie słyszysz wołania natury o pomoc
jesteś ślepy na ich cierpienie
pomyśl
czy aby na pewno chcesz tu żyć?
spójrz na świat w którym żyjesz
w którym sie urodziłeś
w którym stawiałes pierwsze kroki
jak myślisz
czy tak to powinno wyglądać
miliony śmieci na ulicach
kurz spalin pod twoim nosem
nawet drzewa
które dawały ci tyle zabawy, radości
patrzą na ciebie błagalnym wzrokiem
ale ty
nie słyszysz ich krzyków
nie słyszysz wołania natury o pomoc
jesteś ślepy na ich cierpienie
pomyśl
czy aby na pewno chcesz tu żyć?