; Biegnie Ronald ;
- Dobra dobra... Rozstrzygnijmy sprawę tak... Ja przeprowadzę się do Willianowa*, a wy zostaniecie tutaj... Więcej problemów nie będzie...
; Mówi zmęczony ;
; robi z rodziną naradę;
- Wyjeżdżamy jutro. Koniec afery.
_______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ *- Nie wiem czy dobrze to napisałam...
- Dobra dobra... Rozstrzygnijmy sprawę tak... Ja przeprowadzę się do Willianowa*, a wy zostaniecie tutaj... Więcej problemów nie będzie...
; Mówi zmęczony ;
; robi z rodziną naradę;
- Wyjeżdżamy jutro. Koniec afery.
_______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ *- Nie wiem czy dobrze to napisałam...
Elfy, elfy, małe elfy. Skrzydełka małe, latają na łące, śpiewają cichutko.
Gdzie? Na łące! Czesem je dosłychysz, jak cicho śpiewają.
Gdzie? W twoim ogródku, lub na działce. Na łące lub w lesie. Czasem też na drzewie.
Pamiętaj... Kiedy je usłysłysz albo też zobaczysz, nie krzycz i nie rób
gwałtownych ruchów. Dlaczego? Bo uciekną. I nigdy nie wrócą.
A by brakowało mało gdybyś też została elfem...
Gdzie? Na łące! Czesem je dosłychysz, jak cicho śpiewają.
Gdzie? W twoim ogródku, lub na działce. Na łące lub w lesie. Czasem też na drzewie.
Pamiętaj... Kiedy je usłysłysz albo też zobaczysz, nie krzycz i nie rób
gwałtownych ruchów. Dlaczego? Bo uciekną. I nigdy nie wrócą.
A by brakowało mało gdybyś też została elfem...