#398644 29.12.2009 18:54:50
*Dryyyń!Zadzwonił dzwonek na przerwę.*
*Mówi Eliz*
- Joj pierwszy dzień i już za mną łażą chłopaki.
*Eliz przechodzi obok Mike. Mike podstawiła nogę Eliz.*
*Eliz nawet nie zauważyła nogi Mike a ją przeszkoczyła.*
*Chłopaki znowu chodzą za Eliz.*
- Niemacie nic innego do roboty? Co odemnie chcecie? coś powidzieć?
*Wszyscy chłopaki zamilkli po minucie jeden do niej podszedł i powiedział.*
-My cię kochamy!
* Eliz się zaczerwieniła i pobiegła do łazienki dla dziewcząt*
*Yuuki i Mike słyszełyszały co powiedział Eliz chłopak*
*Eliz siedziała zamknięta w kabinie płacząc*
*Przez płacz mówiła...*
- Czemu nie mogłam pójść do szkoły prywatnej? Czemu? Czemu? Chłopaki za mną chodzą... Niewiem co robić!
wpis edytowany 29.12.2009 18:58:08
Elfy, elfy, małe elfy. Skrzydełka małe, latają na łące, śpiewają cichutko.
Gdzie? Na łące! Czesem je dosłychysz, jak cicho śpiewają.
Gdzie? W twoim ogródku, lub na działce. Na łące lub w lesie. Czasem też na drzewie.
Pamiętaj... Kiedy je usłysłysz albo też zobaczysz, nie krzycz i nie rób
gwałtownych ruchów. Dlaczego? Bo uciekną. I nigdy nie wrócą.
A by brakowało mało gdybyś też została elfem...